Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kung-fu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kung-fu. Pokaż wszystkie posty

4 listopada 2016

Przeszłość, teaźniejszość, przyszłość...

Dzień dobry

Dawno nic nie pisałem. Obowiązki w prowadzeniu szkół i rozwój osobisty nie pozwalają mi na zbyt częste odwiedzanie bloga.
Chciałbym podzielić się obserwacjami z ostatniego seminarium jakim był przyjazd mistrza Si-Jo Leung Tinga (10.2016). Wiele osób, które miały okazję spotkać naszego mistrza było pod wielkim wrażeniem jego osoby. Nie tylko wartości technicznych, ale również filozoficznych jakie kierowały całym życiem kung-fu.
Po seminarium przychodzi refleksja. Jak bardzo chcielibyśmy spotkać mistrza Yip Mana gdyby jeszcze żył? O co chcielibyśmy zapytać? Uświadamiamy sobie, że Si-Jo Leung Ting jest namacalnym dowodem, którego możemy jeszcze spotykać, zadawać pytania i cieszyć się, że spośród wszystkich krajów Europejskich jesteśmy wyróżnieni w jego oczach, w Polsce i na Węgrzech. Spadkobiercy koncepcji Wing Tsun. Lojalni, uczciwi.
Cieszmy się z każdego przyjazdu naszych mistrzów... O co zapytają nasi uczniowie Si-Jo za 100 lat?

Sifu



18 sierpnia 2014

Mistrzowie z Kecskemét

Dzień dobry.

Obóz zakończony zawsze pozytywnie. 6 dni trenowaliśmy w upale ponad 30 stopniowym. O nie... nikt nie poddaje się tak łatwo.
Sikung Máday Norbert zadbał o to aby każdy z nas zrozumiał i wyniósł lekcję, że być trenerem jest łatwiej, natomiast mistrzem...
Każdy wie, kto był z nami na obozie.

Sifu

11 grudnia 2013

Lenistwo i zazdrość

Witam

Lata treningów i wysiłku jaki wkłada się w rozwój osobisty i prowadzenie szkół to odpowiedzialność i poświęcenie sprawom najważniejszym. Rozumieją to tylko ci, którzy podjęli ten szlachetny wysiłek. Jednak czas zawsze pokazuje dwie strony medalu.... Zazdrość i lenistwo tych, którzy nie potrafią pogodzić się z myślą, że nic nie przychodzi łatwo i na wiele rzeczy należy ciężko zapracować.
Aby docenić wyżej wymienione rzeczy proszę... załóżcie szkoły Wing Tsun, zorganizujcie seminaria, pokazy, nauczajcie 6-7 dni w tygodniu, znajdźcie dodatkowo czas na własny trening i życie osobiste...
Ten post dedykuję tym, którzy nie wiedzą, że aby coś osiągnąć należy znaleźć wyjście z "grupy pt. chciałbym ale mi się nie chce"... Zmniejszcie "lustro", w którym się przeglądacie... Mówić każdy potrafi, działać... Hmmm.

Sifu